Gdyby Pan Bog chcial miec swoj ogrodek, kupilby dzialke na Podlasiu. To miejsce, o ktorym zapomniala cywilizacja, dzieki czemu zachowalo swoje pierwotne idylliczne piekno. Nie jest to bynajmniej powod niezadowolenia mieszkancow Krolowego Mostu. Policjanci nie maja wiele do roboty, zwazywszy, ze przez miasteczko przejezdza najwyzej jeden samochod na godzine. Dodatkowo ksiadz proboszcz dba, by obce pierwiastki nie zniszczyly sielanki. Zmartwien dostarczy mu nowy mieszkaniec o watpliwej moralnosci Bocian wprowadza zamet, ktorego Krolowy Most nie pamietal od czasow sarmackich. Swiezo upieczony absolwent szkoly policyjnej, ktory zostaje wyslany na koniec swiata niejako za kare, rowniez uatrakcyjni monotonne dni Podlasian.